Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /phos2/wp-includes/pomo/plural-forms.php on line 210
phos.pl | fotografia | podróże | Ania i Kuba – blog o naszych podróżach › Stadnina Koni w Janowie Podlaskim

Inne artykuły

19 sierpnia 2020 - No Comments!

Stadnina Koni w Janowie Podlaskim

Po wielkiej rewolucji jaka zaszła w naszym życiu –  na świecie pojawiła się nasza mała królewna – musieliśmy zweryfikować nasze plany podróżnicze i powrócić do zwiedzania Polski. Mimo tego, że nie były to długie wyprawy to i tak  stanowiły dość duże wyzwanie. Teraz jeździmy z psem i małym dzieckiem co jest oczywiście nowością i co zmusza nas do szukania hoteli psiolubnych i dzieciolubnych.

Pierwsze wyjazdy były straszne. Mała nie chciała polubić fotelika samochodowego i bardzo płakała siedząc w nim. Musieliśmy wybierać miejsca, gdzie dało się dojechać w trakcie drzemki bądź były na tyle blisko że marudzenie dało się wytrzymać.

I tak oto dojechaliśmy do stadniny koni w Janowie Podlaskim. Mieszkając w Warszawie mieliśmy parę razy w planach udanie się w tamte strony ale zawsze to dla nas było – ZA BLISKO.

Zwiedzanie stadniny w dobie koronawirusa odbywa się tylko z przewodnikiem, w małych grupach. Nam udało wykupić przewodnika tylko dla naszej trójki. Cena 120 zł. Oprowadzanie trwa minimum 1,5h w zależności jak się Pani rozgada. Trafiła nam się super przewodniczka, która zabrała nas na wycieczkę po terenie najpiękniejszej stadniny w Polsce i dość zwięźle przekazała nam jej historię.

Cała stadnina ma 1691 hektarów powierzchni i 16 stajni. Do zwiedzania udostępnione są tylko te najważniejsze.

Zwiedzać jak się później okazało można z wózkiem (poza wejściem do stajni) oraz co ciekawe z psem.

Stadnina to fajne miejsce dla dzieci – córka z ciekawością patrzyła na konie na padoku. W stajni jeden z koników nawet ją polizał … co z tego że głowa konia była wielkości naszego dziecka, radości była co nie miara.

Niestety z powodu upałów stadninę zwiedzaliśmy w godzinach porannych. Był to czas kiedy jeźdźcy jeździli na ogierach a wszystkie klacze musiały być zamknięte. Dlatego też za dużo koników nie zobaczyliśmy ale zawsze coś. Najważniejsze, że widzieliśmy konie które tydzień później na aukcji zostały sprzedane za spore pieniądze.

Trafiliśmy do stadniny tydzień przed aukcją więc było malowanie trawy na zielono – w końcu wszystko musi pięknie wyglądać.

W trakcie zwiedzania można podziwiać padok, stajnię czołową – jeden z najstarszych budynków w obiekcie, stajnię zegarową, pomieszczenie w którym znajduje się wystawa o historii stadniny, oraz cmentarz koni, zapełniony głazami z tabliczkami, na których widnieją imiona koni zasłużonych dla stadniny. Na koniec odwiedza się Halę Ujeżdżeniową w której odbywają się najsłynniejsze i najbardziej prestiżowe aukcje koni arabskich.

Jeżeli ktoś jest fanem koni, naprawdę polecamy taką wycieczkę – można się wiele dowiedzieć.

 

 

 

Published by: Ania in Podróże
Tagi: , , , ,

Leave a Reply